29 lipca 2011
Zryty humor.
Mam zryty humor, bardzo zryty. Nie wiem czy w tym stanie powinnam pisać na blogu, ale pal je licho. Otóż tak : wyjeżdżam prawdopodobnie w czwartek i prawdopodobnie wrócę w środę. Może nareszcie odzyskam dobry humor i pomysły na rozmowy ( o co chodzi dowiecie się później ) . Jadę do Gdańska i mam nadzieję, że kupię dużoo, dużoo rzeczy. Co jak co, ale zakupy potrafią polepszyć kobiecie humor. xD Teraz opiszę dni ostatnie parę dni : jakoś w tym tygodniu spotkałam się z Olką i Karoliną na godzinę, żeby porobić zdjęcia. Wczoraj spotkałam się z Karoliną, ale byłoo taak nudno, nie miałyśmy o czym gadać, więc po 18 pojechałam. A resztę tygodnia przesiedziałam w domu. Chociaż nie ! W poniedziałek spotkałam się z Beatą, był nawet fajnie. :) No i to tyle, nara.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz