24 sierpnia 2011

The end of holidays.

The end of holidays. Niestety. Wszystko się kończy, jednak dla mnie jednym z najboleśniejszym końców jest koniec wakacji. Dla mnie oznacza to koniec spania do 10, koniec oglądania powtórek BrzydUli ( <3 ), koniec całodniowego obijania się, koniec nieścielenia łóżka i wgl. koniec wszystkiego co w roku szkolnym jest niewykonalne. :c Lato się kończy, po 20 robi się ciemno. Niedługo jesień, zima, potem wiosna ( <3 ), lato i gimnazjum. Mam już obmyślony strój na rozpoczęcie roku w 1 gim. Założę spodnie ! ( w tym roku nie mogę, bo muszę stać w sztandarze ) i koturny. Tak, tak. Koturny ! Byłam dzisiaj w Ciechanowie i widziałam ładne w Daichmannie. Oczywiście kiedy powiedziałam mamie, że chcę założyć takie na rozpoczęcie roku za rok powiedziała, że oszalałam. Ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się ją ubłagać. Mam jeszcze dużo czasu, cały rok. Do tych spodni i koturn oczywiście bluza i ewentualnie ładna marynarka lub sweterek. A wracając do zakupów, kupiłam sobie wreszcie kapcie do szkoły. Trampki bez sznurowadeł. Brązowe, ze skórki. Mam nadzieję, że nie okaże się, że te buty są męskie. :O Do tego piórnik, worek, długopisy i inne duperele. Nigdzie jak na złość nie było piórnika, który sprostałby moim wymaganiom. W końcu skończyło się tak, że kupiłam ładny aczkolwiek mały piórniczek. Dzisiejszy dzień minął dość szybko. Wczesne południe spędziłam na zakupach, potem zjadłam co nieco, pooglądałam telewizję i posiedziałam z Julką. Dopiero wieczorem usiadłam na kompa, potem jeszcze zjadłam kolację i znów wylądowałam przed ekranem laptopa. Pewnie niedługo zejdę z kompa, położę się i zacznę czytać książkę. Potem zasnę, obudzę się następnego dnia i znowu będę się śmiertelnie nudzić. :c Tak właśnie wyglądają moje wakacje. Narka, do następnej notki. :3 3majcie się ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz