30 września 2011

Płonie ognisko i szumią knieje...

Helloł downy. ! :D Haha, kocham dałny z mojej klasy. xD Chciałam napisać dzisiaj dłuższą notkę, ale myślałam, że wrócę do domu wcześniej i zdążę napisać więcej tymczasem wróciłam o 19, szybko się wykąpałam i zasiadłam przed komputerem w celu opisania ogniska. Na początku oczywiście nuda, śpiewanie pieśni powitalnej ( nie wiem czy to można tak nazwać, ale trudno. ^^ ), nuuudna mowa wójta i ta głupia Kawiecka. : c Co ona sobie myśli ? Nawet sobie nie można popisać sms'ów i pogadać. : D Jeszcze wgl. na początku chłopacy z gimnazjum rzucili w nią trawą, a ona chyba myślała, że to my, bo tak dziwnie się wtedy spojrzała O.o Mam nadzieję, że ona nie będzie moją wychowawczynią w gimnazjum. Potem jedliśmy kiełbachę. :D Wszmasz kiełbachę ? Tekst Patrycji, tego czubka, który fajnie rusza oczami. <3 Haha, Radek nam polewał colę. :D Potem usiedliśmy przy ognisku, pośpiewaliśmy. Ja mogłabym się drzeć na całe gardło, ale wszyscy tak cichoo śpiewali, więc ja też. Potem wszyscy się zaczęli rozchodzić, więc ja z Karoliną, Olką i Patrycją Ch. poszłyśmy na Czernice. Jak byłyśmy przy Pszczółkowskich to ustałyśmy i poczekałyśmy na Kimka, Lewego i Patrycję Sz. Potem downy z 6 klasy wyprzedziły dwie z III gimnazjum i poszły przed siebie. :D Nie obyło się bez śmiechu, gadaniu o kiełbasie i ogólnym odwalaniu. Jak doszliśmy do sklepu to chłopacy poszli, po Pati i Karę przyjechały mamy, a ja musiałam SAMA wracać do domu. Na szczęście po drodze nie spotkałam żadnego pijaka. xD No i to już chyba koniec dzisiejszej notki, jutro NA PEWNO opiszę to co miałam napisać dzisiaj. No to pa. <3 


WSZAMASZ KIEŁBACHĘ ? 

Hahaha. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz