Wracam? Może! No i tak się kończy mój nagły przypływ "weny". Zaczynałam pisać ten post z myślą, że jak zacznę to trudno będzie mi skończyć, a tymczasem napisałam dwa słowa i już mam pustkę w głowie. Od czasów moich ostatnich wpisów wiele się zmieniło. Nowa szkoła i tak dalej. Taaak. Ale nie chodzi tylko o to. Ostatnio zastanawiałam się dlaczego niektórzy ludzie tak nas nie lubią. Nie sądzę żeby miał konkretny powód. Wiele razy krzywo się na nas patrzył gdy widział, że śmiejemy się z czegoś. Żałosne. Tym oto akcentem kończę moją notkę. Jutro popracuję nad wyglądem i tytułem. Chociaż nie wiem, czy będę mieć czas i chęci. Zostaję na jakieś 2 godziny sama z siostrą, więc może być kiepsko. A potem zakupy z mamą. Jeśli znajdę czas to postaram się napisać.
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz