Przed chwileczką zalogowałam się na bloggera, patrzę i co widzę ? Widzę napis " 40 postów na blogu " . Pewnie nie wiecie czemu się tak ekscytuję co ? A ekscytuję się, bo na początku prowadzenia tego bloga myślałam sobie, że trochę popisze, popisze i w końcu usunę tego bloga, bo mi się znudzi. A tymczasem dzisiaj wchodzę i BUM ! 40 postów na blogu ! (: No dobrze, teraz opiszę wczorajszy dzień, którego nie zapomnę chyba do końca świata. :d Zaczęło się normalnie. Poszłyśmy do sklepu, kupiłyśmy lody i siedziałyśmy na murku. Przez to, że murek jest naprzeciwko sklepu widziałyśmy kto przyjeżdża i odjeżdża spod sklepu. Nagle przyjechali jacyś pijacy. :d 2 dziewczyny i 3 chłopaków. Dziewczyny zostały w samochodzie, a oni poszli po piwo. Potem jak już wyszli i wsiadali do samochodu jeden z tych pijaków zaczął nas wołać. " Ej chodźta tu ! Chodźta ! " Nie zapomnę tego. ^ ^ A Karola zamiast mnie przed nimi obronić ( jest moim gorylem ) nic nie robiła tylko się gapiła ! :D Potem pojechałyśmy pod Kinixa. A jak wróciłyśmy na murku siedziały dziewczyny z gimnazjum, w tym Olka - siostra Karoliny. Na szczęście żule, które siedziały pod sklepem się zmyły. Kupiłyśmy w sklepie po coli w puszce i paczkę czipsów. Potem usiadłyśmy na krzesełkach przed nim. Ja robiłam różne głupie rzeczy i dziewczyny chyba się ze mnie śmiały. XD Potem pojechałyśmy na Zieloną Górę, na koniec Czernic, trochę na Pawłowo i do Czernic Nowych. Jak wróciłyśmy ja sobie kupiłam wodę. I potem nie pamiętam co było tak dokładnie, ale dziewczyny poszły i my przeniosłyśmy się na murek. I Kuba wraz z jakimś tam Adamem jechali na boisko z piłką. Najśmieszniejsze jest to, że ta piłka ciągle im uciekała. XD My oczywiście pojechałyśmy za nimi. Tylko, że oni pojechali na boisko, a my poszłyśmy na plac zabaw. Po chwili przyszedł do nas Kuba, aby spytać się czy zagramy z nimi. Karola chciała, ale ja nie bo WSTYDZIŁAM SIĘ tego Adama. Kiedy byłam chętna iść nagle okazało się, że lubi BUDYŃ ! To zdecydowało - nie poszłam. A Kuba został z nami. Siedział z nami tak długo, że w końcu ten Adam odjechał. A potem Kuba poszedł siusiać w krzaczki. I jak on siusiał to ten Adam wrócił i pobiegłyśmy do Kubusia, tylko ja w przeciwieństwie do Karoliny zatrzymałam się przed tymi krzaczkami w które on sikał. XD HAHA. I dowiedziałam się dlaczego Dawid chce nawalić Patryka i zyskałam numer Kubusia. Składaliśmy się na cytrynówkę. A tak właściwie - ile ona kosztuje ? :D Hm..przejechałam się na rowerku Kuby ! :D Hahaha, jak wróciłam okazało się, że Kubuś już chciał zniżać siodełko w moim rowerze. :D Potem przyjechał Dawid i Kuba nas zostawił. :D My korzystając z okazji ukradłyśmy mu rower. Hah, mam słit zdjęcia na jego rowerku w komórce. Potem Kubuś musiał wracać do domu. :( Pojechałyśmy z nim, jak byliśmy blisko jego domu powiedziałam coś o randce z nim, no coś takiego, a tam stał jego ojciec. XD Haha. :D
Potem pojechałyśmy do sklepu i kupiłyśmy sobie po liptonie w puszce. Paula była akurat w sklepie, a raczej przed sklepem więc sobie z nią pogadałyśmy. ^^ No i potem rozjechałyśmy się do swoich domów. :d Było fajnie, bardzo. Może w następną sobotę też się spotkamy ? Chciałabym . :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz