21 czerwca 2011

Lord Lady Diana !

Witam ! Jestem Lord Lady Diana. Właśnie skubię swą wspaniałą brodę i popijam spóźnioną popołudniową herbatkę. Zamierzam opisać ten jakże wspaniały, ostatni dzień w szkole. Otóż na naszym ojczystym języku była próba. ^ ^ Jak wróciliśmy ( gdyby nie patryk napisałabym ' wróciłyśmy ' ) ci którzy zostali grali w państwo, miasto. My dołączyłyśmy się do Bartka, Mańka, Rafała i Mateusza. Na następnej lekcji wyszliśmy z naszą wychowawczynią na dwór. Właśnie tam zaczęłam być ' poważna '. W towarzystwie króla Karola i lorda jakiegoś tam ( Pauliny ) doskonale się bawiłem. ^^ Skubałem swą brodą i no...yyy..doskonale się bawiłem. Po tej wspaniałej godzinie lekcyjnej spędzonej na dworku wróciliśmy do szkoły by ponownie iść na próbę. Kiedy wróciliśmy wszyscy zaczęli gadać, że mam wiadomość. Hm..wiedziałam już, że coś jest nie tak. Spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam, że mam nową wiadomość od Patryka. Jednak tą wiadomość otworzyłam trochę później, chyba już po powrocie Patryka. ' Kocham Cię. :-* ' Bardzo pomysłowe. ^^ Uśmiałam się po same pachy. XD Podobno Gaba wyjął telefon z bluzy Patryka, Lewy napisał sms'a , a Gaba kliknął ' wyślij ' . No i tak sms dotarł do mnie. Na kolejnej godzinie roztrząsaliśmy tą sprawę. ;P Później mieliśmy 2 przyrody. Na 1 godzinie dostaliśmy picie i były ciacha. :d Graliśmy w butelkę. Zadania były tego typu ' zapytaj kogoś tam czy chce z tb chodzić '. Na 2 godzinie zostałyśmy razem z Patrykiem, który po pewnym czasie wyszedł. My jeszcze trochę posiedziałyśmy i wyszłyśmy. Siedziałyśmy na krawężniku. Jak Karolina pojechała to ja też zaczęłam się zbierać. Paula w przypływie sympatii do mnie zaczęła mnie obejmować. :D Potem zaczęłyśmy się wszystkie przytulać. xD Było becznie. Potem Beata mnie odprowadzała i ja ją ciągnęłam dalej, a ona nie ! nie ! później niestety mi się wyrwała i poszła z powrotem na parking. Ja stawiałam swoją butelkę z piciem na środku drogi i tańczyłam disco łisko. :D Potem jak byłam przy Pszczółkowskich spotkałam mego głupiego kuzyna Radka, który wydarł mi się prosto do ucha " SIEMA ". Masakra. :D No i tak upłynął ostatni dzień szkoły. Aż dziw, że to tak szybko minęło... Chyba trochę będę tęsknić za tym naszym odwalaniem klasowym. ^^ : < To już wszystko na dzisiaj. Jutro opiszę zakończenie roku. ^^ Pa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz