13 czerwca 2011

Zagadka.

Na początek zagadka : kto siedzi przed komputerem słuchając piosenki Słonia " Love forever " jednocześnie jedząc kisiel ? Oczywiście, że kisielożerca czyli ja ! xD Jakoś dawno nie pisałam nie ? Spowodowane było to leniwcem pospolitym. :D Czyli mówiąc prościej leniem. Zresztą ostatnio nie działo się nic ciekawego, nic co byłoby godne opisania na tym jakże wspaniałym i bardzo kisielowym blogu. W niedzielę czyli wczoraj około 16 wróciłam z biwaku. Było fajnie, marzenie Karoliny się spełniło - spała w środku. Tylko kible były beznadziejne - trzeba było załatwiać się na Stocha. :D Najbardziej podobało mi się te pierwsze,  urzędowe  ognisko. Te iskierki ognia unoszące się w górę. Piękny widok. Świetna była też droga powrotna, leciał mi okres  jak to mówili chłopacy na mój krwotok z nosa. XD Na szczęście Karolina pomogła mi go zatamować. : ] Kochana jest. <3 No w skrócie to tyle. :D Idę obejrzeć Barwy Szczęścia.  Pa. ! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz